Niewiele roślin może pochwalić się, że na ich cześć nazwano region. A jednak meksykański stan Chiapas pochodzi właśnie od słowa „chia”…
NIEPOZORNE ZIARENKA
Szałwia hiszpańska, bo o niej mowa, historią sięga jeszcze czasów prekolumbijskich. Dawne ludy Ameryki otaczały ją szczególną czcią. Według ich wierzeń, dodawała energii przed bitwą, łagodziła zły nastrój, wspomagała zdrowie. Naturalnie rośnie wyłącznie na swych rodzimych terenach – w Meksyku, Gwatemali, Ekwadorze – sprowadzono ją także do Australii.
WYGLĄD
Owoce chii przypominają siemię lniane czy niebieski mak. Szałwia hiszpańska jest rośliną jednoroczną, osiąga nawet metr wysokości! Ze względów ekonomicznych uprawiana jest przeważnie na wysoko powierzchniowych plantacjach. Co zaskakujące, mimo stuleci lat doświadczenia, dopiero w 2009 roku Unia Europejska zatwierdziła ją jako produkt spożywczy.
GDZIE KUPIĆ?
W temacie nasiona chia cena (sprawdź tutaj) nie gra roli, ponieważ jej wspaniałe prozdrowotne właściwości są bardzo zachwalane. Średnio za 1 kg zapłacimy około 15 – 20 zł. Porównajmy: orzechy włoskie to nawet 30 zł, migdały – 48, natomiast orzechy nerkowca i pinii sięgają 90 zł! Przypomnijmy, że dzienny limit nasion chia wynosi 3 łyżeczki (15 g). Zakup okazuje się więc finansowo korzystny.
ZASTOSOWANIE
Zdrowa, tania, z długą tradycją… Wszystko pięknie, jak jednak powinniśmy jeść ziarna chia? Nikt by się chyba nie skusił na trzy „suche łyżeczki”!
Przede wszystkim możemy dodawać ją do sałatek. Ciekawą propozycją jest też wykorzystanie chia do jogurtów, lodów, deserów. Nasiona są tak uniwersalne! Możemy je spożywać na ciepło i na zimno, zależnie od preferencji. Ogranicza nas jedynie własna wyobraźnia.
